[Prasówka] Przejście dla pieszych i rowerów to strzał w dziesiątkę!

Przejście pieszo-rowerowe Dołhobyczów – Uhrynów na granicy z Ukrainą cieszy się dużą popularnością. Przez pierwsze dwa tygodnie jego funkcjonowania przekroczyło je blisko 1300 osób.
– Chyba się tego nie spodziewaliśmy. Blisko 1300 osób w dwa tygodnie to bardzo dobry wynik. Przejście to strzał w dziesiątkę – zauważa Marcin Bielesz, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.

[lock_content]

Z przejścia najczęściej korzystają okoliczni mieszkańcy

O powstanie nowego przejścia na granicy z Ukrainą, z którego będą mogli korzystać piesi i rowerzyści, zabiegali samorządowcy i przedstawiciele środowisk rowerowych. Do tej pory taka możliwość istniała tylko w Medyce. – Mam nadzieję, że przejście ułatwi wymianę handlową między Ukrainą a Polską. Ludzie będą robić zakupy po drugiej stronie granicy, a różnica cen jest duża. Zmienia się infrastruktura, budowane są drogi, już widać ożywienie gospodarcze – mówił podczas otwarcia przejścia Józef Kuropatwa, starosta hrubieszowski. To właśnie mieszkańcy terenów nadgranicznych stanowią większość osób przekraczających granice pieszo lub rowerem w Dołhobyczowie – Dziennie odprawiamy tam około 100 osób. 50 z nich udaje się na Ukrainę, a 50 do Polski. Nie prowadzimy statystyk, czy granice przekraczają Polacy, czy obcokrajowcy – wyjaśnia ppor. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Problemem są pieniądze

Dołhobyczów – Uhrynów to pierwsze przejście pieszo-rowerowe w Lubelskiem. Czy są szanse, by stworzyć kolejne przejścia tego typu w naszym województwie? – Na pewno byłoby świetnie, gdyby udało się je otworzyć. Możliwe, że w przypadku Dorohuska i Hrebennego potrzeba jest większa niż w Dołhobyczowie, ale wszystko może rozbić się o pieniądze. Na tych przejściach trzeba by wybudować dodatkowy pas do odprawy pieszych i rowerzystów, a to może być koszt nawet 1,5 mln zł – tłumacz Bielesz. Zdaniem rzecznika wojewody problemem może być podział wydatków pomiędzy Polską i Ukrainą związanych z przystosowaniem terminalu do obsługi pieszych i rowerzystów. W przypadku Dołhobyczowa całe przejście jest po stronie polskiej, która poniosła wszystkie koszty związane z przebudową. Trzeba było wygrodzić pas dla pieszych i rowerów, namalować oznakowanie na jezdni i chodnikach i dostosować budynek do odprawy. Prace pochłonęły 30 tys. zł.

Przejście na razie do końca roku

Przejście pieszo-rowerowe Dołhobyczów-Uhrynów to projekt pilotażowy. Ma działać do końca tego roku. – Tak dobry wynik do tej pory daje nam powód, by starać się o zgodę, aby przejście działało dłużej. Podejmiemy działania, by nie zamykać go z końcem grudnia – mówi Bielesz. Zgodę na dalsze funkcjonowanie muszą wydać szef Służby Celnej oraz Komendant Główny Straży Granicznej. – Zobaczymy, jak ruch na przejściu będzie wyglądał, gdy skończą się wakacje, ale myślę, że w weekendy będzie duży – dodaje rzecznik wojewody.

[/lock_content]

Cały tekst:

http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,18365826,przejscie-dla-pieszych-i-rowerow-to-strzal-w-dziesiatke.html

 

Jest to wielki sukces zarówno Wojewody jak i nasz że udało się otworzyć przejście graniczne pieszo – rowerowe pierwsze w województwie i już cieszy się taką popularnością.