Prasówka: Radny prosi: Dokończmy ring nad Zalewem. Ratusz nie obiecuje [Gazeta Wyborcza]

Dziś rowerzyści muszą jechać ruchliwą ulicą, między pędzącymi samochodami. Aby w komfortowych warunkach mogli objechać cały Zalew Zemborzycki, brakuje ok. 2,5 kilometra ścieżki rowerowej. Miejski radny prosi, żeby zbudować ją w przyszłym roku. Ale w ratuszu nie obiecują, że to zrobią.

[lock_content error=”Treść dostępna na stronie wydawcy”]

Niedawno, po kilkumiesięcznych opóźnieniach, miasto oddało do użytku 5,5 km asfaltowej ścieżki rowerowej biegnącej wzdłuż ulic Cienistej i Osmolickiej. To oznacza, że rowerzyści mogą objechać prawie cały Zalew Zemborzycki. Sprawa rozbija się właśnie o to „prawie”. Do domknięcia ringu brakuje około 2,5-kilometrowego fragmentu drogi, która połączyłaby obecną, asfaltową ścieżkę prowadzącą wzdłuż ul. Osmolickiej z również istniejącą już drogą dla rowerów urywającą się przy ośrodku Słoneczny Wrotków.
Dziś rowerzyści mają alternatywę. Albo pojadą wzdłuż rozpędzonych samochodów po podziurawionej ul. Osmolickiej, albo skorzystają z szutrowej ścieżki, a dalej pojadą przez las. Ani to pierwsze, ani drugie rozwiązanie nie jest zbyt komfortowe dla osób, które jeżdżą rekreacyjnie. A takich jest sporo.
Wczoraj na ścieżce nad Zalewem spotkaliśmy pana Huberta. – Lubię korzystać z tej trasy. Jest tu spokojnie i można pojeździć w dobrych warunkach. Szczególnie fajny jest ten nowy, asfaltowy fragment przy ul. Osmolickiej. Szkoda, że się urywa. Zawsze dojeżdżam do jego końca i zawracam, bo nie lubię jeździć między samochodami. Zwłaszcza że kierowcy pędzą tu dużo szybciej niż powinni – mówi.
Dlatego też radny Leszek Daniewski prosi prezydenta Krzysztofa Żuka, aby w przyszłym roku miasto dokończyło budowę ścieżki i domknęło „ring” wokół Zalewu. Napisał w tej sprawie interpelację. „(…) zwracam się do Pana Prezydenta o przeznaczenie w budżecie miasta na 2014 rok środków finansowych na wykonanie kolejnego i ostatniego już odcinka tej ścieżki, o długości 2500 m, wzdłuż ul. Osmolickiej, od parkingu ośrodka Słoneczny Wrotków w kierunku ul. Cienistej. Wybudowanie tego odcinka zamknie tzw. pętlę Zemborzycką miejskiego systemu ścieżek rowerowych” – czytamy.
Daniewski podnosi też argument dotyczący bezpieczeństwa: „Brakujący odcinek powoduje, że wybierając się na wycieczkę rowerową wokół Zalewu (pętlą Zemborzycką), trzeba zjechać ze ścieżki rowerowej na jezdnię ul. Osmolickiej. Nie muszę przekonywać, że powoduje to ogromne niebezpieczeństwo dla samych rowerzystów, ale też dla ruchu drogowego”.
Co na to ratusz? – Chcemy dokończyć ścieżkę nad Zalewem jak najszybciej. Jednak wszystko zależy od sposobu jej finansowania. Nie jestem dziś w stanie podać konkretnej daty, kiedy to się stanie – mówi Anna Machocka z biura prasowego ratusza.
Nie wiadomo też, którędy pobiegnie – czy będzie prowadziła cały czas wzdłuż ul. Osmolickiej, czy częściowo będzie przebiegała przez las.

[/lock_content]

Źródło:
Piotr Kozłowski
Gazeta Wyborcza Lublin